Można robić grilla będąc jednocześnie w trzech państwach? Otóż oczywiście że można. Jeszcze jak. Wystarczy podskoczyć do miejscowości Jaworzynka i znaleźć obelisk w rzeczce.
Zamek Krzyżtopór, to niewątpliwie dobre miejsce na jednodniową wycieczkę. Fajnie zorganizowane trasy wewnątrz zamku. Od najprostszych prowadzących po zewnętrznych częściach ruin, aż po nieco trudniejsze z przejściem w ciasnych podziemiach w zupełnych ciemnościach.
Wakacje w czasach pandemii. Kilka pułapek czekało po drodze. Wszystkie udało się ominąć. Kolejna grecka wyspa odhaczona.
Można pojechać kilkaset kilometrów na gokarty? Pewnie. Co może pójść nie tak? Przecie w środku wakacji w Polsce nie będzie lało dwa dni.
Co tam słychać u Wolfa, co to w Sarajewie bośniackie głowy pokazywał do kamery? Ano jak wiadomo ukrywa się pod przykrywką księdza i rozwiązuje zagadki kryminalne najbardziej przestępczego miasta w Polsce.
Słowacy mieli wcześniej. Teraz mamy i my. Porównując obie ścieżki, to jednak ta u naszych południowych sąsiadów wydaje się być fajniejsza. Być może dlatego, że podczas naszej wizyty nie było czynnego wyciągu więc na miejsce trzeba było wspinać się po szlaku, przez las. Taki wysiłek potęgował wrażenia.
Objechanie dookoła Zalewu Goczałkowickiego. Kilka przystanków po drodze na odpoczynek, zrobienie kilku fotek i jedzonko.
Paprocany w czasach pandemii. Czyli jeździmy gdzie się da, a nie tam gdzie byśmy chcieli.
To zawsze dobre miejsce na rozgrzewkę przed sezonem. Przynajmniej dwa punkty widokowe trzeba zaliczyć obowiązkowo.
Dni NATO tym razem na motocyklu. To chyba jedyny słuszny środek transportu tam. Odpadają korki i wielogodzinne czekanie na wjazd i wyjazd. W sumie specjalnie dla F-18 ale pozytywnie zaskoczył wspólny pokaz Grippena i Extra300.









